Oboje są przekonani
Że połączyło ich uczucie nagłe
Piękna jest taka pewność
Ale niepewność piękniejsza
Sądzą, ze skoro nie znali się wcześniej nic miedzy nimi
Nigdy się nie działo
A co na to ulice schody korytarze,
na których mogli się od Dawna mijać
Chciałbym ich zapytać
Czy nie pamiętają
Może w drzwiach obrotowych
Kiedyś twarzą w twarz
Jakieś "przepraszam" w ścisku
Głos, pomyłka w słuchawce
Ale znam ich odpowiedź
Nie, nie pamiętają
Każdy przecież początek, to tylko ciąg dalszy
Od dłuższego już czasu
Bawił się nimi przypadek
Jeszcze nie całkiem gotów
Zamienic się dla nich w los
Zbliżał ich i oddalał
Zabiegał im drogę
I tłumiąc chichot odskakiwał w bok
Były znaki sygnały
Cóż z tego, że nieczytelne
Może 3 lata temu, albo w zeszły wtorek
Pewien listek przyfrunął z ramienia na ramie
Było coś zgubionego
Coś podniesionego
Kto wie, czy już nie piłka w zaroślach dzieciństwa
Każdy przecież początek, to tylko ciąg dalszy
A księga zdarzeń zawsze otwarta
Były klamki i dzwonki, na których zawczasu dotyk kładł
Się na dotyk
Walizki obok siebie w przechowalni
Był może pewnej nocy jednakowy sen
Natychmiast po zbudzeniu zamazany
Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy
A księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie
Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy
A księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie
Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy
A księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie
Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy
A księga zdarzeń zawsze otwarta
🎵 LRC歌词版本
[00:33.65]Oboje są przekonani
[00:36.38]Że połączyło ich uczucie nagłe
[00:43.31]Piękna jest taka pewność
[00:46.31]Ale niepewność piękniejsza
[00:52.86]Sądzą, ze skoro nie znali się wcześniej nic miedzy nimi
[00:55.89]Nigdy się nie działo
[01:02.24]A co na to ulice schody korytarze,
[01:07.43]na których mogli się od Dawna mijać
[01:13.75]Chciałbym ich zapytać
[01:16.27]Czy nie pamiętają
[01:19.49]Może w drzwiach obrotowych
[01:22.32]Kiedyś twarzą w twarz
[01:25.33]Jakieś "przepraszam" w ścisku
[01:28.02]Głos, pomyłka w słuchawce
[01:31.72]Ale znam ich odpowiedź
[01:36.69]Nie, nie pamiętają
[01:41.01]Każdy przecież początek, to tylko ciąg dalszy
[02:03.43]Od dłuższego już czasu
[02:05.91]Bawił się nimi przypadek
[02:08.28]Jeszcze nie całkiem gotów
[02:10.58]Zamienic się dla nich w los
[02:14.88]Zbliżał ich i oddalał
[02:17.06]Zabiegał im drogę
[02:19.70]I tłumiąc chichot odskakiwał w bok
[02:26.02]Były znaki sygnały
[02:28.83]Cóż z tego, że nieczytelne
[02:31.54]Może 3 lata temu, albo w zeszły wtorek
[02:36.44]Pewien listek przyfrunął z ramienia na ramie
[02:41.65]Było coś zgubionego
[02:44.08]Coś podniesionego
[02:46.46]Kto wie, czy już nie piłka w zaroślach dzieciństwa
[02:53.17]Każdy przecież początek, to tylko ciąg dalszy
[02:59.21]A księga zdarzeń zawsze otwarta
[03:13.71]Były klamki i dzwonki, na których zawczasu dotyk kładł
[03:23.94]Się na dotyk
[03:25.29]Walizki obok siebie w przechowalni
[03:30.34]Był może pewnej nocy jednakowy sen
[03:35.96]Natychmiast po zbudzeniu zamazany
[03:42.18]Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy
[03:48.88]A księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie
[03:54.26]Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy
[04:00.48]A księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie
[04:05.80]Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy
[04:10.43]A księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie
[04:15.45]Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy
[04:22.92]A księga zdarzeń zawsze otwarta
[04:29.24]
Oboje są przekonani
Że połączyło ich uczucie nagłe
Piękna jest taka pewność
Ale niepewność piękniejsza
Sądzą, ze skoro nie znali się wcześniej nic miedzy nimi
Nigdy się nie działo
A co na to ulice schody korytarze,
na których mogli się od Dawna mijać
Chciałbym ich zapytać
Czy nie pamiętają
Może w drzwiach obrotowych
Kiedyś twarzą w twarz
Jakieś "przepraszam" w ścisku
Głos, pomyłka w słuchawce
Ale znam ich odpowiedź
Nie, nie pamiętają
Każdy przecież początek, to tylko ciąg dalszy
Od dłuższego już czasu
Bawił się nimi przypadek
Jeszcze nie całkiem gotów
Zamienic się dla nich w los
Zbliżał ich i oddalał
Zabiegał im drogę
I tłumiąc chichot odskakiwał w bok
Były znaki sygnały
Cóż z tego, że nieczytelne
Może 3 lata temu, albo w zeszły wtorek
Pewien listek przyfrunął z ramienia na ramie
Było coś zgubionego
Coś podniesionego
Kto wie, czy już nie piłka w zaroślach dzieciństwa
Każdy przecież początek, to tylko ciąg dalszy
A księga zdarzeń zawsze otwarta
Były klamki i dzwonki, na których zawczasu dotyk kładł
Się na dotyk
Walizki obok siebie w przechowalni
Był może pewnej nocy jednakowy sen
Natychmiast po zbudzeniu zamazany
Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy
A księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie
Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy
A księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie
Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy
A księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie
Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy
A księga zdarzeń zawsze otwarta
🎵 LRC歌词版本
[00:33.65]Oboje są przekonani
[00:36.38]Że połączyło ich uczucie nagłe
[00:43.31]Piękna jest taka pewność
[00:46.31]Ale niepewność piękniejsza
[00:52.86]Sądzą, ze skoro nie znali się wcześniej nic miedzy nimi
[00:55.89]Nigdy się nie działo
[01:02.24]A co na to ulice schody korytarze,
[01:07.43]na których mogli się od Dawna mijać
[01:13.75]Chciałbym ich zapytać
[01:16.27]Czy nie pamiętają
[01:19.49]Może w drzwiach obrotowych
[01:22.32]Kiedyś twarzą w twarz
[01:25.33]Jakieś "przepraszam" w ścisku
[01:28.02]Głos, pomyłka w słuchawce
[01:31.72]Ale znam ich odpowiedź
[01:36.69]Nie, nie pamiętają
[01:41.01]Każdy przecież początek, to tylko ciąg dalszy
[02:03.43]Od dłuższego już czasu
[02:05.91]Bawił się nimi przypadek
[02:08.28]Jeszcze nie całkiem gotów
[02:10.58]Zamienic się dla nich w los
[02:14.88]Zbliżał ich i oddalał
[02:17.06]Zabiegał im drogę
[02:19.70]I tłumiąc chichot odskakiwał w bok
[02:26.02]Były znaki sygnały
[02:28.83]Cóż z tego, że nieczytelne
[02:31.54]Może 3 lata temu, albo w zeszły wtorek
[02:36.44]Pewien listek przyfrunął z ramienia na ramie
[02:41.65]Było coś zgubionego
[02:44.08]Coś podniesionego
[02:46.46]Kto wie, czy już nie piłka w zaroślach dzieciństwa
[02:53.17]Każdy przecież początek, to tylko ciąg dalszy
[02:59.21]A księga zdarzeń zawsze otwarta
[03:13.71]Były klamki i dzwonki, na których zawczasu dotyk kładł
[03:23.94]Się na dotyk
[03:25.29]Walizki obok siebie w przechowalni
[03:30.34]Był może pewnej nocy jednakowy sen
[03:35.96]Natychmiast po zbudzeniu zamazany
[03:42.18]Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy
[03:48.88]A księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie
[03:54.26]Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy
[04:00.48]A księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie
[04:05.80]Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy
[04:10.43]A księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie
[04:15.45]Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy
[04:22.92]A księga zdarzeń zawsze otwarta
[04:29.24]
Songwriters: BLACKMORE, RITCHIE/EVANS, ROD/LORD, JON
I've got a Mandrake Root
It's some thunder in my brain
I feed it to my babe
She thunders just the...
Muriyari oshitsukerareta katai kutsu no sei de
Show window no naka de ugokenai ano hito
Hima dakara kono shuumatsu wa xxx douri de
Koko no mawari no h...
First first not long but cursed
This has just begun watch as
I burn Watch as
I burn...
Watch as I burn
It hurts so good as long as
I can see you smile...
못 믿겠지만 아픈 만큼
널 만난 걸 후회하지만
내 안에 있어 아직 남아있어
쉽게 비워낼 수 없어
왜 자꾸 미련 갖게 하니
다 가져가 여기 두지마
내게 돌아와 라고 말하면
넌 그냥 그럴듯한 핑계로
진심을 다 숨기곤
니 맘을 보라고 하지
그럼 왜 너를 남겨서
또 내 맘 너...
Akon matisyahu
See everybody that´s existing
Got a mind of their own
We´re all Kings and Queens
With a throne of our own
Trying to raise a family in a...
Can you see it?
The worst is over
The monsters in my head are scared of love
It’s never too late to change our luck
So, don’t let them steal your ligh...